SPOTKANIE Z AUTOREM
środa, 03 stycznia 2018 22:33

20 grudnia gościliśmy na  Oleckim Zamku Pana Artura Urbanowicza, autora książek, których akcja rozgrywa się na Suwalszczyźnie.

Za swoją pierwszą powieść „Gałęziste” został uhonorowany „Złotym Kościejem”. To prestiżowa nagroda przyznawana przez czytelników portalu Kostnica, poświęconego książkom grozy, kryminałom i fantastyce. Z kolei na „Grzesznika” otrzymał specjalne stypendium od prezydenta Suwałk. Dlatego, że jest suwalczaninem, a akcja dzieje się w tym mieście.

„Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości” - napisał wydawca na okładce „Gałęzistego”. A także: „Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdzie indziej... . Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Las, w którym nie chciałbyś się zgubić”.

Debiutancka powieść Urbanowicza ukazała się w ubiegłym roku.

Akcja tej książki również rozgrywa się na Suwalszczyźnie. Wszystkie opisywane miejsca istnieją naprawdę - cmentarz Jaćwingów, lasy, drogi, polana z domem, w którym główni bohaterowie wynajmują kwaterę oraz tytułowe jezioro Gałęziste. Z jego książką można właściwie zwiedzać Suwalszczyznę. Wszystko się tutaj zgadza.

Druga powieść  „Grzesznik” to połączenie horroru z powieścią gangsterską.

- Opowiadam o szefie suwalskiego półświatka - zdradza Urbanowicz. - Kieruje on dużą grupą przestępczą. Zajmują się przemytami, haraczami, rozprowadzaniem narkotyków. Dochodzi do konfrontacji. Kończy się to dla naszego bossa tragiczne. Spada ze schodów, doznaje silnego wstrząsu mózgu i zapada w tygodniową śpiączkę. A jak się budzi, zaczyna widzieć rzeczy, których inni nie widzą. Każdy taki stan poprzedza silny ból głowy. To dla niego ostrzeżenie.

Wyobraźnia podsuwa Arturowi Urbanowiczowi kolejne pomysły. Niedawno ukończył pisanie trzeciej powieści „Inkub”. To połączenie kryminału i horroru, a akcja toczy się jak zwykle na Suwalszczyźnie

MK